Interior

Architekt wnętrz..

Indywidualne królestwo stworzone tylko dla nas…

Powiem Wam, że patrząc na wszystkie prace Pani Agnieszki Pudlik projektantki (BB Home Design), która stworzyła wnętrza pokazane na zdjęciach umieszczonych w tym poście uważam, że praca takiej osoby jest warta każdej złotówki. Proponowane przez Panią Agnieszkę pomieszczenia są nie tylko funkcjonalne, to przede wszystkim prawdziwe królewskie rezydencje. Każda z nich jest niepowtarzalna i zapierająca dech w piersiach.
Pani Agnieszka Pudlik jest także założycielką mojej ulubionej marki BB Home, z której to kupiłam wiele rzeczy do swojego nowego mieszkania.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszystkie zdjęcia to realizacja:  Realizacja BBHome Design
Pierwsze spotkanie z wybranym przez nas architektem jest ekscytujące, ale napawa nas trochę przerażeniem i strachem. Bijemy się z myślami, czy nie puści nas z przysłowiowymi torbami, czy zrozumie nasze potrzeby, upodobania oraz czy aby na pewno jego zatrudnienie będzie niezbędne, a projektowane przez niego projekty przerosną nasze najszczersze oczekiwania. Czy sami byśmy na takie rozwiązania wpadli, a może to strata pieniędzy?
Kilka ważnych aspektów współpracy..
1) Dialog
 
Projektowanie naszego wymarzonego mieszania bądź domu naszych marzeń, to proces niekrótki i dość wydaje mi się intymny. Wybierając osobę której powierzymy rodzinne „sekrety”, której opowiemy o naszych zwyczajach, warto jest zdobyć się na szczerość. Nie ukrywajamy niczego. Radzę nie udawać i robić z siebie kogoś kim nie jesteśmy. Nie krępujmy się, zdecydowanie i odważnie wyrażajamy swoje zdanie, mówmy o swoich pragnieniach, preferencjach i gustach oraz inspiracjach. Projektant to nie wróżka, która czyta w myślach. To my jesteśmy źródłem informacji. Im więcej o sobie powiemy, tym większa szansa,  że koncepcje architekta spełnią nasze oczekiwania. Jednak czasem zdarzają się i tacy architekci, którzy nam nieśmiałym istotkom wychodzą na przeciw. Czyli siadając z nami do stołu przy kawie na pierwszym spotkaniu wypytują nas czy razem z mężem myjemy zęby czy może osobno. Czy oglądamy telewizję w sypialni czy tylko w salonie. Czy gotujemy, jak często etc. Człowiek mógłby pomyśleć, a co Cię, Ty obcy architekcie do diabła obchodzi, przecież znamy się dopiero kilka minut, a tu padają takie intymne pytania i ja Ci mam na nie odpowiadać !?  Brawo dla takiej osoby która nas tak wypytuję, bo właśnie próbuje ustalić coś o czym sami może nie powiemy. Przecież przychodząc na spotkanie skąd mamy wiedzieć, że marzymy o dwóch umywalkach. Jednak jeśli udzielimy odpowiedzi na pytanie czy myjemy np. razem zęby i czy wstajemy razem o podobnej porze projektant wymyśli za nas czy „marzy nam się druga umywalka”. My wprowadzając się do takiego mieszkania później docenimy, że zwierzyliśmy się z kilu zwyczajów czy potrzeb. Projektanci zaprojektowali wiele mieszkań, my pierwsze może drugie, góra trzecie. Czasami sami stworzymy coś czego nie można cofnąć, albo inaczej koszty usunięcia niepraktycznej kuchni czy łazienki czy elektryki później przysporzą nam masę łez i pochłoną górę pieniędzy. Wynagrodznie architekta jest zazwyczaj niemałe, ale jeśli trafimy dobrze, będziemy ocaleni od klęsk „zaoszczędzimy nerwów czasu” mieszkanie będzie lepsze, pozbawione nietrafionych decyzji wad, będzie bardziej przemyślane i piękniejsze. By projekt całkowicie się udał nie wstydźmy się rozmawiać o przeznaczonym przez nas budżecie na realizację projektu. Nie ma sensu tracić czasu na projektowanie zbyt kosztownych rozwiązań. Czasami nie można ich zrealizować środkami o dużo niższymi np. jeśli uprzemy się na konkretne modele czy materiały. Pamiętajmy, że istnieje korelacja pomiędzy wielkością budżetu, a efektem projektu. Druga strona czyli projektant też nie może zatajać faktu, że budżet jest wyższy niż przeciętny, że uda mu się zaprojektować przestrzeń dobrać meble i dodatki za niespodziewanie niską kwotę, a potem nagle masa niemiłych rozczarowań dla inwestora. Chodź spotkałam się z architektami którzy twierdzą, że tańszego odpowiednika nie znajdą, że tylko za wielkie pieniądze to się da zrobić (nieliczni, ich nie polecam). Jednak są tzw. czarodzieje robią coś z niczego. często. By zrobić coś wspaniałego trzeba się poświęcić szukać rozwiązań dostawców surowców.
2) Zaufanie
Zważywszy na fakt, że spędzimy ze sobą kilka tygodni bądź kilka miesięcy musimy mówić tym samym językiem, czuć do siebie zaufanie i najlepiej się polubić. Zbudowanie zaufania Inwestora to najtrudniejsze zadanie dla wynajętego Fachowca. Musi przedstawić propozycje spójne z preferencjami Klienta-  ostatecznie projekt-mieszkanie skrojony ma być „na miarę” Inwestora. Z drugiej strony projektant musi tę miarę twórczo rozwinąć, wnieść kreatywny wkład, zaproponować coś więcej niż Inwestor mógłby stworzyć samodzielnie. Obie strony muszą iść równym krokiem i nie bać się otwartej dyskusji, w tym konstruktywnej krytyki. Ścieranie się opinii i zdań to normalna część twórczego projektowania związanego  realizacją wymarzonego celu. Pamiętajmy, że cel jest wspólny, architekt jest naszym przyjacielem podczas tych potyczek,  a nie przeciwnikiem. Przecież pracuje dla nas na nasze własne życzenie. 🙂
3) Praca z naszej strony
To, że zatrudniliśmy projektanta nie oznacza, że będziemy zupełnie zwolnieni od roboty czyli tzw. zadania domowego. W początkowym okresie współpracy będziemy zmuszeni do kolekcjonowania fotografii, screenów komputerowych, inspiracji wymarzonych wnętrz. Dodatokowo będziemy musieli podejmować decyzje wieczorami z rodziną bądź sami. Wybory te kolejno pozwolą nam akceptować i zamykać pewne etapy. Pamiętajmy o jednym, niemożliwym jest przejście np. do wyboru lamp czy wizualizacji nie zamykając np. rozkładu pomieszczeń ścian czy elektryki. Im lepiej odrobimy te wszystkie prace domowe, tym większą szansę mamy na sukces naszego przedsięwzięcia. „W kolejnych etapach warto jest odsunąć się z frontu walki i uzbroić w w odrobinę cierpliwości. Budowa to puzzle składające się z wielu części, a całość obrazka widzimy dopiero po ułożeniu ostatniego kawałka, nie oceniajmy pracy na pocżatku czy półmetku, dajmy szansę fachowcom na dokończenie dzieła”. Ostatecznie dlatego im płacimy.
 
Inwestor powinien:
*znać budżet maksymalny, którego nie może przekroczyć.
*oglądać w internecie, gazetach różne wnętrza, wybrać kilka zdjęć materiałów z tym co mu się podoba i pokazać projektantowi na spotkaniu. Jeśli nie przygotuje czegoś takiego poprosić o projektanta o tzw. przegląd wspólnych wnętrz. Następnie polemika co tak co nie i dlateczego. Wtedy łatwo jest pokazać co nam się podoba, a co nie. Nie zawsze umiemy nazwać, że to fotel retro, scandynawski czy klasyczny. Skąd mamy umieć nazwać styl który nas intersuje, a tym bardziej meble.
Pozwoli to nam wyeliminować już na samym początku część rzeczy bez wielkiej gimnastyki i i fachowej nomenklatury.
Być zdysycyplinowanym, podejmować decyzje i starać się ich trzymać. Wiedzieć czego chcemy:)
Projektant powinien:
*spotykać się z klientem kilka razy, może kilkanaście, poświecić mu tyle czasu ile potrzeba to często indywidualna sprawa, przecież trzeba ujrzeć materiały, próbki czy kafle na żywo. Tak by Inwestor czuł się bezpieczny spokojny i zadowolony.
*Powinien fachowo wykonywać pomiary, wizualizacje etc. Ma poprawiać zmieniać proponować, aż osiągniemy wspólny cel. Zawsze się taki znajdzie. Nie ma ludzi wariatów przecież, którzy w nieskończoność zmieniają upodobania, wiemy przecież czego chcemy o czym marzymy:)
*Trzymać danego słowa, jeśli obieca, że coś zrobi ma to zrobić w danym terminie, a nie poźniej.
-Pamiętajmy Inwestor i Projektant w tracie współpracy to jak para w tańcu. Tylko sęk w tym, że to architekt pokazuje jak ten taniec wygląda. Zatem szukajmy dobrego tancerza, który nas świetnie poprowadzi
Inspiracją do stworzenia tego postu był artykuł Pani Agnieszki Pudlik o projektowaniu oraz Jej wnętrza.  Z niego zaczerpnełam materiały do artykułu dla Was 🙂
Przydatne miejsca i linki:
 

You Might Also Like

3 komentarze

  • Reply
    Monika P.
    Grudzień 15, 2014 at 11:37 am

    Cudowne wnętrza! Takie nowoczesne i zarazem przytulne 🙂 Osobiście też interesuję się projektowaniem wnętrz i bardzo podobają mi się projekty tego typu 🙂

    http://just-be-yourself-coca.blogspot.com/

  • Reply
    kamila
    Grudzień 17, 2014 at 10:56 am

    Wnętrza są fenomenalne !

    http://www.qamille.blogspot.com

  • Reply
    Anonymous
    Grudzień 17, 2014 at 10:56 am

    piękne

  • Zostaw komentarz