Lifestyle

JAK TO KOBIETY POTRAFIĄ BYĆ DLA SIEBIE PRAWDZIWYMI MENDAMI. SKOŃCZCIE BYĆ WREDNYMI I TOKSYCZNYMI BABAMI! MAM PRZEPIS NA KAŻDĄ MENDĘ!

Zrzut ekranu 2016-09-21 o 17.29.01Jak to kobiety potrafią być dla siebie prawdziwymi mendami. Tego chyba nie wie nikt poza samymi Kobietami. Wiedzą to te, które taką niszczycielską grę prowadzą od lat, ale i te, które jej niestety zaznają. 

Żadnemu mężczyźnie nie przyjdzie coś takiego do głowy, nawet w najdrobniejszym stopniu.  Za żadne skarby świata też nie jest wstanie pojąć „wojny podjazdowej” jaką prowadzą niektóre kobiety.

Czy to kobiety są jakieś inne, czy to z nami jest coś nie tak..? Z niektórymi troszeczkę…  O nich właśnie ten post. Pewnie każda z Was taką jedną łachudrę zna, ba nawet dwie, trzy, dwadzieścia?

Bo życzliwe Ci osoby wiedzą zawsze lepiej….

Czemu człowiek nie może spokojnie żyć swoim życiem w otoczeniu najbliższych Ci życzliwych osób ?

No nie może, wciąż będzie atakowany gównianą sprawą od życzliwej duszyczki..

Bo przecież inni wiedzą lepiej niż Ty sama:P To, co usłyszysz od innych życzliwych bab, tego nie powie Ci nikt inny, nawet najzdolniejsza wiedźma z super kulą czy magicznymi kartami na ulicy 🙂

Temat nie jest Ci obcy? Czytaj dalej…

Spotkawszy koleżankę, której nie widziałaś kopę lat. Zapyta Cię:

-Gdzie mieszkasz?

– A kupiliśmy z Mężem domek pod miastem i właśnie posiałam pierwszą trawę.

– Pod miastem? A nie było Cie stać w mieście, no kto by chciał mieszkać na wsi i do tego kosić trawę, biedna Ty…

<zawsze znajdzie negatywy Twojej lokalizacji, a na koniec może dorzuci, że ma sto razy lepiej, udowadnia sobie, a może Tobie? >

-Hej, kochana co u Ciebie? ( nie widziałaś się z nią kucze milion lat, co by tu powiedzieć)

-A wzięłam ślub, mam Mężą i dziecko.

-Tak dziecko. A ile ma?

-1,5 roku i jest bardzo kochanym i mądrym chłopczykiem (wiadomo każda Mama tak uważa), mówi:” Mama, Tata, Kot i Papa”, uczy się wszystkiego, to takie słodkie

-Uczy? Dopiero teraz umie mówić te kilka słów, no cóż moja córka jak miała rok mówiła pełnymi zdaniami, ba umie liczyć, zna wszystkie litery

<na pewno jeszcze umie pisać, recytować i zna Pana Tadeusza i liczy całki :P, ratunku, to wyścigi jakieś?!>

Jak pracujesz w ciąży usłyszysz:

-Jesteś niepoważna nie dbasz o siebie i dziecko myślisz tylko o pracy, we łbie Ci się poprzewracało zwolnij.

<przy pierwszej ciąży, słyszałam non-stop>

Jak nie pracujesz w ciąży usłyszysz:

-Naprawdę ja bym tak nie mogła, dziwne jak można nie pracować i się opierdzielać tyle czasu.

Jak jesteś szczupła w ciąży usłyszysz:

Jezu nic nie je, wariatka, kretynka będzie miała chore dziecko.

Jak jesz ciastko, zepsuje Ci taka menda rozkosz z ptysia:

-Jak bym na Twoim miejscu tego nie jadła, bo w ciąży od razu idzie w dupsko mówię Ci, nie zgubisz tego ptysia do końca życia!

-Cześć, a co tam u Ciebie?

-A urodził mi się Synek.

-Syn?

-Tak, a Ty już też masz dzieci?

-Tak córkę, Bogu dzięki! Bo teraz jak zajdę w ciąże to objętnie co będę miała, a jak bym miała tak jak Ty chłopaka, to bym się bała np. że będę miała drugiego syna i co wtedy !!!

-Część kochana, masz dziecko?

-Nie

-A czemu nie masz, pewnie jesteś nieszczęśliwa, powinnaś coś z tym zrobić, współczuję Ci..

<ludzi nie pyta się o takie rzeczy, bo powodów może być wiele… >

-Masz dzieci?

-tak dwie córki 🙂

– biedna, a kiedy będziecie mieć chłopca, pewnie Twój Mąż płacze z nieszczęścia po kątach?

<na bank leży gościu i tnie sobie żyły, bo faceci to do tych wielce przejmujących należą 😛 >

-Kochana, i jak tam w domu na macierzyńskim?

– Dużo, pracy, mało śpię, ale fajnie.

-Fajnie? Pewnie mało ciekawe co? Jezu, ale masz przesrane. No nic, ja lecę do ambitnej pracy, bo beze mnie świat się zawali, a Ty tam wracaj do swoich pampersików.

<najlepsze, moje ulubione, akurat sama usłyszałam AAAA 😛 >

Ale i tak dobrze jak Ci to powie prosto w gębę. Wiesz, że taka zawodniczka bez żadnego interesu ani powodu lubi to robić. Zawsze ma przygotowaną szpiluchnę, igiełkę, mikrosztylecik, a nawet siekierkę dla Ciebie. Takie koleżanki, lepiej wiedzą czy jesteś szczęśliwa czy nie. To one powinny Ci poukładać życie raz po raz. Lubię klarowne sytuacje. Szczere relacje. Jeśli ktoś bez żadnego powodu jest wredny, czeka, tylko żeby Ci dokopać, dodatkowo obojętnie będzie się przyglądał Twojemu wołaniu o pomoc. Gdzie, wyciągniecie ręki nic go nie kosztuje…

Nie cackasz się z nim, bezpardonowo, kasujesz, eliminujesz, z życia. Nie pozwalasz się śledzić i podglądać, włazić z buciorami do Twojego życia. Nie czekasz na kolejny dowód zawiści, nielojalności, czy zwyczajnej złośliwości tzw. ruch fałszerza. Po prostu „out”. Może to brzmi zabawnie, że skasujesz kogoś z facebooka, czy innego kręgu. Po prostu się odsuwasz i zamykasz bramę do swojego małego światka. Tak naprawdę eliminujesz mendę, która czycha by zatruwać Ciebie i Twoje otoczenie. To tak, wypuszczenie osy na zewnątrz i zamknięcie okna, albo włączenie ride’a na komary. Po prostu grzecznie, nie chcę Cie i tu i już, leć gdzie indziej..

Można też wziąć lacza i roztrzaskać komara czy osę, ale po co…? Tylko ubrudzi nam szybę czy ścianę. Po co komu wojna.

Po prostu grzeczne, dyplomatyczne pożegnanko.

Na litość boską, można być politycznie poprawnym, grzecznym do innych, wręcz urodzonym dyplomatą, nie trzeba wszystkich kochać, ale czy trzeba być zawistnym, wrednym i podłym. Nie można być neutralnym? Czemu te baby zawsze muszą wtykać gdzieś swojego nochala i plotkarski język ?!?

Tylko słabi ludzie, robią to za plecami innych, tylko tam są tacy silni. To słabi boją się konfrontacji. Bo małe pieski najgłośniej szczekają. Czyż nie?

Dlaczego, niektórym jest tak trudno pięknej kobiecie powiedzieć, jesteś piękna. Masz śliczną torebkę. Jeśli to mówią, same czują się ładniejsze i oczywiście mają ładniejszą torebkę. Albo mówią to i myślą sobie: ” cholera, jedna, taka ładna.. i ta torebka……. „.

Dlaczego doradzają sobie przy wyborze ubrań, wybierając te najokropniejsze dla drugiej, czemu nie potrafią grzecznie i delikatnie odradzić koleżance jeśli naprawdę jej pupa jest wielka w tym czy tamtym i postarać się znaleźć ciekawszy model spodni. Czemu nie potrafią po prostu doradzić życzliwie?

Na dodatek przy tych wszystkich złośliwościach jeszcze tak obrzydliwie się do Ciebie uśmiechają… Jak one to robią?

Nie chcą pomóc, mimo, iż nic na tym nie stracą…

Takich przykładów, można mnożyć i mnożyć. W Twoim najbliższym otoczeniu, pracy, sąsiedztwie, blogosferze 😀 wszędzie są takie mendy czasem i w rodzinie, o losie!

I to wszystko dlatego, że jesteś inna, szczęśliwa. Spełniasz siebie, posiadając to tamto czy owamto rodząc dzieci, szyjąc na szydełku, malując obrazy, otwierając własną firmę czy pisząc bloga. A może jesteś lepsza w pracy, masz lepszy samochód wrotki…..

Czemu Ci ludzie liczą Twoje finanse lepiej niż Twoja księgowa? Zawsze żałuję, że nie potrafią liczyć zobowiązań i rozchodu trochę łagodniejsze liczby by otrzymywali.

Pamiętam, jak dziś a miałam tylko 9 lat jak jedna taka menda cieszyła się, że umarł mi Tata. Nawet uzasadniła swoją radość. Usłyszałam wówczas, że w końcu będzie mi i Mamie wiodło się gorzej, nie będę miała tyle ładnych zabawek i ubrań…

A wszystko dlatego, że..

Są tacy którzy, nie mają zajęć, są sfrustrowani, niespełnieni i szukają jeszcze większej dziury w świecie, do swojego wora frustracji, niezadowolenia i niechęci chcą wciągnąć Ciebie i podeptać Cię tam.. Budując swoje lepsze ja, na Twoim nieszczęściu i klęsce.  Po prostu zazdroszczą Ci czegoś, nawet czegoś małego.. Nie mają gdzie zutylizować negatywnej energii, nie mają pasji.. no czegoś NIE MAJĄ….

Moja Mama zawsze powtarzała, że są ludzie od Ciebie 100 razy bogatsi  i sto razy biedniejsi i głodniejsi. Chyba człowiek powinien się cieszyć z tego co ma, bo zamiast lepiej mogło by być przecież gorzej..

A jeśli Cię taka menda nie lubi, to niech się trzyma z dala, po co truje sobie i Tobie żywot?!

Po co kradnie Ci pomysły, próbuje zniszczyć wbić szpilę?  Po co się męczy z Tobą, jest do Ciebie fałszywie miła? Każdy fałsz wychodzi przecież. Po co Cię obserwuje, śledzi docina, sprzedaje ten sromotny hejt. NO PO CO?

Ja się cieszę jak komuś się powodzi, zawsze się śmieję, że coś skapnie ze stołu i może zrobi pyszne ciasto i mnie zaprosi, a ja się objem tiramissu. Wiecie co mam na myśli:)? Cieszę się i chwalę sukcesami, bliskich mi osób, wciąż im kibicuję i wspieram! Cieszę, się że mam dobre koleżanki, ba Przyjaciółki prawdziwe i to z nimi mogę pogawędzić i myśleć jak zmieniać świat na lepsze. To one szczerze powiedzą mi, kiedy robię coś źle, wyglądam gorzej, albo wymyśliłam coś głupiego czy mało przydatnego.

Tu i teraz im dziękuję, że są, że są inne niż te mendy. 

a na mendy przyjdzie czas… każdą z osobna, nawet tą najbardziej ukrytą ! 😛

OUT!

Jednak nadal wierze w ludzi i mimo, że raz na jakiś czas w całej mojej karierze się ktoś okropny na drodze mojej czy mojego Przyjaciela pojawił. Nie chwaląc się na szczęście, aż tak wiele ich nie było, a nie które nawet przepraszały po latach.

Nadal zamierzam pomagać ludziom bezinteresownie mimo, iż ktoś może chcieć zrobić mi krzywdę. Życie pisze różne scenariusze.

Myślę, że ten post to coś co może napisać każdy tak samo, dosłownie, bo to prawda życiowa.

 

 

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Anonim
    Październik 2, 2016 at 5:37 pm

    wszystko pięknie.. ale warto tez dbać o przyjazn. I wyciagać reke tez wtedy jak sie niczego nie potrzebuje 🙂

  • Zostaw komentarz