Lifestyle Tests

Zadbaj o siebie Kobieto! – bio kosmetyki.

bio kosmetyki z alosem masłem shea

Stop wymówkom – nie mam czasu dla siebie! – Guzik prawda, a ja Ci powiem, że masz.

Coraz cześciej spotykam się z tym, że młode Mamy przemęczone nowym natłokiem obowiązków. Dodatkowo brakiem odpowiedniej ilości snu oraz nieudolną walką o trzeźwe funkcjonowanie w ciągu dnia oraz próbą odzyskania czasu na pracę i dotychczasowe życie popadają w ruinę. Tak w ruinę, co gorsza często świadomie, nie pozostawiając czasu dla siebie. Posiadanie małego dziecka i opieka nad nim nie zwalnia nas z obowiązku pielęgnacji naszego ciała. Nie powinno nikogo interesować, że Ci ciężko znaleźć czas. Nie dość, że urodziłaś dziecko, Twój organizm był przeciążony ciążą później karmieniem i małą ilością snu, fundujesz sobie na dokładkę kopniaka brak pielęgnacji. Słuchaj!- to Twój obowiązek. Tak samo jak odrobienie pracy domowej w podstawówce. Na marne przez nauczycielem zdają się wymówki, nie zdążyłam. Po prostu dostaje się przysłowiową pałę. Taką pałę dostaniesz i Ty od swojej skóry i ciała.  Kolejny mój ulubiony argument, szkoda mi wydać na siebie, przecież lepiej na dziecko. Prawda, że na dziecko warto, ale na litość boską bądź i litościwa dla siebie.

Dlaczego stawiam na bio kosmetyki?

Od kiedy zaszłam w kolejną ciążę i osiągnęłam wiek poważnych 28 lat, znacznie baczniej przyglądam się żywności, którą spożywam oraz kosmetykom, których używam. Na bok usunęły się przereklamowane puste preparaty, niektórych znanych koncernów, które często kosztują krocie, a w środku na marne jest szukać tego co dobre. Teraz zdecydowanie częściej zwracam większą uwagę na skład i zachowanie się skóry. Czarę goryczy przelało złe samopoczucie, przesuszona skóra jak u jaszczurki. Skóra odrzuciła całą sztuczniznę fundując mi bunt – żywy obraz strajku. Oprócz rozpoczętych badań w celu sprawdzenia poziomu hormonów tzw. „tarczycowych”, które poleciła mi zbadać zaprzyjaźniona dermatolog – która obserwuje nas na instagramie. Zmieniłam swoje nawyki, zaczęłam pić więcej wody, pijać zdrowe koktajle (których przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut) oraz wgłębiłam się nieco bardziej w bio kosmetyki. Zaczęłam jak ognia unikać sztucznizny w postaci  nienaturalnych barwników i konserwantów, parabenów sylikonów peg’ów i innych świństw. W poszukiwaniach natury natrafiłam na ekodrogerię i zakupiłam w końcu naturalne kosmetyki.

santaverde naturalne kosmetyki

zdrowe kosmetyki nawijżające eko drogeria

Być może młodej Mamie trudno wyrwać się na trzy godzinny a seans do gabinetu kosmetycznego, ale kilka minut w zaciszu domowej łazienki, każda Pani odnajdzie

Przyznam, iż skusiła mnie plakietka ” doskonałość roku twój styl” jednak w efekcie to skład sprawił, iż kosmetyki powędrowały do koszyka zakupowego. Santaverde to produkty delikatne naturalne o przyzwoitym składzie bazujące na czystym soku ze świeżego aloesu (zamiast wody) pozyskanego z Andaluzji i cennego oleju arganowego,  słodkich migdałów, wiesiołka oraz powszechnie znanego i cenionego masła shea,

składniki: Sok z Aloe Vera*,oleje: kokosowy, z wiesiołka, sezamowy i słodkich migdałów, roślinny alkohol tłuszczowy, masło shea*, alkohol*, wyciąg z rokitnika*, mleczan sodu, roślinne estry gliceryny i kwasów tłuszczowych,mleczan sodu,, olej arganowy*, emulgator roślinny, witamina E, olej słonecznikowy*, witamina C palmitat,roślinny kwas anyżowy, roślinny kwas lewulinowy,siarczan srebra, gliceryna, sól sodowa kwasu lewulinowego, wodorotlenek sodu. Linia przeznaczona do skóry suchej i bardzo suchej i wrażliwej, wymagającej szczególnego nawilżenia.

Chyba całkiem nieźle?  Jeśli borykacie się z innymi problemami bądź wasza skóra nie jest sucha poszukajcie czegoś innego, ale zdrowego i naturalnego. Dajcie sobie po prostu coś zdrowego i dobrego i poświęćcie sobie odrobinę czasu, bo się on Wam należy! 🙂

Kosmetyki Santaverde dostaniecie w dobrej cenie tutaj

Koszyk złoty: H&M Home 

 

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Kasia
    Maj 25, 2017 at 9:14 am

    🙂

  • Zostaw komentarz